Kobiecy pęcherz pod lupą – jakie nawyki mu szkodzą, a które wspierają zdrowie?

0
147

Dla wielu kobiet oddawanie moczu to coś tak naturalnego, że w ogóle się nad tym nie zastanawiają. Robimy to w biegu, z telefonem w ręku, czasem „na wszelki wypadek”, a czasem dopiero wtedy, gdy już naprawdę nie ma wyjścia. Tymczasem sposób, w jaki korzystamy z toalety, ma ogromne znaczenie nie tylko dla zdrowia pęcherza, ale też całego dna miednicy.

O najczęstszych błędach i dobrych praktykach mówi dr n. med. Tomasz Basta, uroginekolog z krakowskiej Intima Clinic oraz prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej.

– To, jak i kiedy oddajemy mocz, może wpływać na rozwój nietrzymania moczu, infekcji czy nawet obniżania narządów rodnych. Warto więc przyjrzeć się swoim codziennym nawykom – zaznacza ekspert.

Nawyki, które mogą zaszkodzić

„Sikanie na zapas”
Choć wydaje się to praktyczne, regularne opróżnianie pęcherza bez potrzeby zaburza jego prawidłowe funkcjonowanie. – Pęcherz uczy się schematów. Jeśli przyzwyczaimy go do mikcji przy minimalnym wypełnieniu, zacznie wysyłać sygnały alarmowe zbyt wcześnie – tłumaczy dr Basta. W efekcie może dojść do częstomoczu czy nadreaktywności pęcherza.

Sprawdź także:  Czy mleko jest dobre na zgagę?

Wymuszanie mikcji
Parcie na siłę, poprzez napinanie mięśni brzucha, zwiększa ciśnienie w miednicy. To sprzyja obniżaniu narządów rodnych, a nawet wypadaniu pęcherza do pochwy.

Przerywanie strumienia moczu
Jeszcze niedawno zalecano takie ćwiczenia jako sposób wzmacniania mięśni Kegla. Dziś wiadomo, że to błąd. – Powoduje to dezorientację układu nerwowego i osłabia właściwą pracę mięśni dna miednicy, co paradoksalnie może pogłębiać problemy z nietrzymaniem moczu – wyjaśnia specjalista.

Zbyt długie wstrzymywanie moczu
Czekanie, aż pęcherz będzie pełny „po brzegi”, także nie jest zdrowe. Może prowadzić do jego rozciągania i uszkodzeń mechanizmów kontrolnych. Optymalnie korzystać z toalety co 3–4 godziny.

➡️ Telefon w toalecie
Długie przesiadywanie na sedesie z komórką w ręku sprzyja nie tylko złym nawykom mikcyjnym, ale też hemoroidom. Prawidłowy schemat? – Siadamy, opróżniamy pęcherz, wstajemy – podkreśla lekarz.

Jak wspierać zdrowie pęcherza?

Pij odpowiednią ilość wody
Nawodnienie to podstawa, ale nie trzeba pić „na siłę”. Warto ograniczyć kawę i słodzone napoje – mogą drażnić pęcherz.

Stosuj łagodną higienę intymną
Okolice intymne nie lubią agresywnych środków myjących. Wystarczą delikatne preparaty bez zapachu i barwników. Nadmierna higiena może naruszać naturalną mikroflorę i zwiększać podatność na infekcje.

Sprawdź także:  Profesjonalne ubrania medyczne - dlaczego należy je nosić?

Słuchaj sygnałów ostrzegawczych
Pieczenie, zmiana zapachu moczu czy naglące parcie to sygnały, że coś jest nie tak. Warto wtedy pić więcej wody, zakwasić mocz witaminą C i – jeśli objawy nie ustępują – skonsultować się z lekarzem.

 Nie lecz się w ciemno
Samodzielne przyjmowanie furaginy bez badań prowadzi do zubożenia mikroflory i zwiększa ryzyko nawrotów. Leczenie zawsze powinno być poprzedzone diagnostyką – ostrzega dr Basta.

Ćwicz mięśnie dna miednicy
Regularne treningi Kegla mogą zapobiegać nietrzymaniu moczu, ale powinny być wykonywane poprawnie, najlepiej pod okiem fizjoterapeuty uroginekologicznego.

Pęcherz – część kobiecego zdrowia intymnego

Dr Tomasz Basta zwraca uwagę, że dbanie o zdrowie intymne nie kończy się na cytologii czy wizytach u ginekologa. – Pęcherz i mięśnie dna miednicy to bardzo ważne elementy kobiecego ciała. W czasie ciąży, po porodzie, w okresie menopauzy – i na co dzień – są szczególnie narażone na przeciążenia. Uroginekologia uczy nie tylko leczenia, ale też profilaktyki. A pęcherz daje wyraźne sygnały, kiedy coś jest nie tak – trzeba się w nie wsłuchiwać – podsumowuje ekspert https://intimaclinic.pl/

Sprawdź także:  Wlewy witaminowe — dlaczego warto?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj