Sprawdź, jakie błędy najczęściej popełniamy w codziennej higienie zębów

0
33

Wydaje nam się, że zasady dbania o zęby są proste: wystarczą szczoteczka, pasta, a od czasu do czasu także płyn do płukania jamy ustnej. Dentyści zwracają jednak uwagę, że kłopotem nie zawsze jest brak higieny. Znacznie częściej szkodzą nam niewielkie, lecz powtarzane każdego dnia zaniedbania. Zbyt krótkie szczotkowanie, omijanie przestrzeni między zębami, nieregularna higienizacja czy częste picie bardzo gorących napojów mogą z czasem pogarszać stan zębów i dziąseł.

1. Pobieżne i zbyt krótkie szczotkowanie

Jednym z najpowszechniejszych nawyków jest mycie zębów w pośpiechu. Często poświęcamy na nie zaledwie kilkadziesiąt sekund i koncentrujemy się przede wszystkim na zębach widocznych podczas uśmiechu. Tymczasem osad bakteryjny gromadzi się również wzdłuż dziąseł, od strony języka oraz w miejscach, do których trudniej dotrzeć szczoteczką.

– Samo szczotkowanie dwa razy dziennie nie oznacza jeszcze, że higiena jest prawidłowa. Podczas wizyty często okazuje się, że pacjent myje zęby za krótko albo stosuje niewłaściwą technikę. Każdą powierzchnię zęba trzeba oczyścić uważnie i bez pośpiechu – mówi lek. stom. Aleksandra Strączek z krakowskiej kliniki Loftdent.

Nie pomaga również mocne, energiczne szorowanie. Zbyt duży nacisk może podrażniać dziąsła i przyczyniać się do stopniowego ścierania tkanek zęba.

2. Pomijanie przestrzeni między zębami

Nawet bardzo dobra szczoteczka nie usuwa zanieczyszczeń ze wszystkich zakamarków. Pomiędzy zębami łatwo pozostają drobiny jedzenia i płytka bakteryjna. Jeżeli tych miejsc nie oczyszczamy regularnie, rośnie ryzyko próchnicy powierzchni stycznych, zapalenia dziąseł oraz nieprzyjemnego zapachu z ust.

– Nierzadko słyszymy od pacjenta, że przecież systematycznie szczotkuje zęby, chociaż ma ubytki między nimi albo zauważa krwawienie dziąseł. Pytamy wtedy o nić dentystyczną, szczoteczki międzyzębowe lub irygator. Bardzo często okazuje się, że czyszczenie przestrzeni międzyzębowych w ogóle nie jest częścią codziennej rutyny – wyjaśnia lek. stom. Aleksandra Strączek.

Sprawdź także:  Czy mleko prosto od krowy jest zdrowe?

3. Profesjonalne czyszczenie dopiero po pojawieniu się osadu

Wiele osób zgłasza się na higienizację zbyt rzadko. Skaling, piaskowanie, polerowanie i fluoryzacja bywają postrzegane głównie jako sposób na poprawę koloru i wyglądu zębów. W rzeczywistości zabiegi te odgrywają znacznie ważniejszą rolę w profilaktyce chorób jamy ustnej.

– Profesjonalna higienizacja nie jest jedynie dodatkiem estetycznym. Osad i kamień nazębny sprzyjają zapaleniu dziąseł, które przez długi czas może rozwijać się niemal niezauważalnie. Obrzęk, krwawienie podczas mycia zębów czy przykry zapach z ust mogą świadczyć o tym, że problem trwa już od pewnego czasu – podkreśla lek. stom. Aleksandra Strączek.

Nie istnieje jeden właściwy odstęp między kolejnymi zabiegami dla wszystkich pacjentów. Niektórym wystarczy higienizacja raz na pół roku. Osoby z chorobami przyzębia, aparatem ortodontycznym, implantami lub skłonnością do szybkiego odkładania się kamienia mogą potrzebować jej częściej – zgodnie z zaleceniem stomatologa.

4. Bardzo gorące napoje i nagłe różnice temperatur

Kawa i herbata nie muszą szkodzić zębom, jednak znaczenie ma ich temperatura oraz sposób picia. Częste, powolne sączenie bardzo gorących napojów może zwiększać dyskomfort u osób z odsłoniętymi szyjkami zębowymi, mikropęknięciami szkliwa lub stanem zapalnym dziąseł. Szczególnie niekorzystne jest gwałtowne przechodzenie od wysokiej do niskiej temperatury, na przykład popijanie lodów gorącą kawą.

– Zęby źle znoszą skrajne temperatury. Przy nadwrażliwości, pęknięciach szkliwa czy nieszczelnych wypełnieniach bardzo zimne i gorące produkty mogą wyraźnie nasilać objawy. Nie trzeba automatycznie rezygnować z ulubionej kawy lub herbaty, ale warto obserwować reakcje organizmu – mówi lek. stom. Aleksandra Strączek.

Sprawdź także:  Dlaczego ortodonci coraz częściej współpracują z fizjoterapeutami w leczeniu wad zgryzu?

Nadwrażliwości na ciepło i zimno nie należy ignorować. Jej przyczyną może być nie tylko odsłonięcie zębiny, lecz także próchnica, nieszczelne wypełnienie, cofanie się dziąseł albo przeciążenie zębów.

5. Szczotkowanie bezpośrednio po kwaśnym jedzeniu

Mycie zębów natychmiast po posiłku uchodzi za wzorowy nawyk, ale nie w każdej sytuacji służy szkliwu. Cytrusy, soki, napoje gazowane i wino obniżają pH w jamie ustnej, przez co zewnętrzna warstwa zębów przez pewien czas staje się bardziej podatna na uszkodzenia. Po ich spożyciu lepiej najpierw przepłukać usta wodą i odczekać ze szczotkowaniem.

– Wielu pacjentów zakłada, że zęby powinno się umyć jak najszybciej po jedzeniu. Po produktach o kwaśnym odczynie warto jednak poczekać, aż środowisko jamy ustnej odzyska równowagę. Natychmiastowe szczotkowanie może dodatkowo obciążać czasowo zmiękczone szkliwo – tłumaczy lek. stom. Aleksandra Strączek.

Dentyści zalecają również, aby po myciu nie płukać ust dużą ilością wody. Dzięki temu fluor zawarty w paście może dłużej pozostawać na powierzchni zębów i wspierać ochronę przed próchnicą. Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje fluor jako ważny element profilaktyki próchnicy.

6. Odkładanie wizyty do chwili pojawienia się bólu

Ból zwykle pojawia się dopiero wtedy, gdy problem jest już bardziej zaawansowany. Ubytki próchnicowe, zapalenie dziąseł i choroby przyzębia mogą przez długi czas rozwijać się bez wyraźnych dolegliwości. Z tego powodu przeglądy stomatologiczne są potrzebne także osobom, które nie zauważają żadnych niepokojących objawów.

Sprawdź także:  W świecie suplementów - siła naturalnych składników

– Najlepszy moment na leczenie jest przed wystąpieniem bólu. Niewielki ubytek można zazwyczaj opracować szybko i oszczędnie. Zwlekanie często oznacza bardziej złożoną, kosztowniejszą i obciążającą terapię – mówi lek. stom. Aleksandra Strączek.

7. Uznawanie krwawienia dziąseł za coś normalnego

Krew pojawiająca się podczas szczotkowania nie zawsze jest wyłącznie skutkiem używania zbyt twardej szczoteczki i nie powinna stać się codziennością. Najczęściej wskazuje na zapalenie dziąseł, chorobę przyzębia albo nieprawidłową technikę higieny. Niekiedy może towarzyszyć również poważniejszym chorobom ogólnoustrojowym.

– Krwawiących miejsc nie należy omijać podczas czyszczenia, lecz skonsultować się ze stomatologiem. Pacjenci często boją się, że szczotkowanie pogorszy sytuację, dlatego przestają dokładnie myć podrażniony obszar. Wtedy odkłada się w nim jeszcze więcej płytki, a stan zapalny narasta – tłumaczy lek. stom. Aleksandra Strączek.

Zdrowy uśmiech budują proste, codzienne nawyki

Skuteczna higiena jamy ustnej nie wymaga rozbudowanego zestawu produktów. Liczą się przede wszystkim systematyczność i właściwa technika: szczotkowanie zębów dwa razy dziennie przez około dwie minuty, używanie pasty z fluorem, oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych, profesjonalna higienizacja oraz regularne kontrole u dentysty.

– Błędem jest przekonanie, że o zdrowie zębów dbamy przede wszystkim podczas wizyty w gabinecie. Profesjonalna opieka ma ogromne znaczenie, jednak podstawę stanowią czynności wykonywane każdego dnia w domu. Sposób szczotkowania, czyszczenie przestrzeni między zębami i szybka reakcja na pierwsze niepokojące sygnały wpływają na kondycję jamy ustnej przez wiele lat – podsumowuje lek. stom. Aleksandra Strączek z kliniki Loftdent w Krakowie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj