Lecznicza moc pijawek medycznych – hirudoterapia znów zyskuje popularność

0
83

Stosowanie pijawek medycznych, czyli hirudoterapia, to metoda terapeutyczna znana od wieków. Choć wywodzi się z medycyny ludowej, obecnie przeżywa odrodzenie i coraz częściej znajduje miejsce także w nowoczesnych gabinetach. Pijawki (Hirudo medicinalis) cenione są za wyjątkowe właściwości, które wspomagają leczenie wielu schorzeń – od dolegliwości bólowych po powikłania po COVID-19.

Czym są pijawki?
Pijawki (łac. hirudo) należą do bezkręgowców z gromady pierścienic. Mają wydłużone ciało zakończone przyssawką, która pozwala im przytwierdzić się do żywiciela – w tym przypadku pacjenta. Na świecie opisano około 680 gatunków, z czego w Polsce występuje 47, lecz jedynie 3 posiadają właściwości lecznicze. Ich zastosowanie w medycynie wiąże się z faktem, że żywią się krwią.

Dlaczego są tak wyjątkowe?
Wielu osobom wydaje się, że pijawki „wysysają złą krew”. To jednak mit. Ich siła tkwi w substancjach zawartych w ślinie. – Podczas żerowania pijawka wprowadza do krwiobiegu człowieka dziesiątki bioaktywnych związków. Niektóre źródła mówią nawet o ponad 300 – wyjaśnia Aneta Dopierała-Augustyn, fizjoterapeutka i hirudoterapeutka z krakowskiego Centrum Medycznego Ortho-Plus. Substancje te działają przeciwzapalnie, przeciwbólowo i przeciwobrzękowo, wspierają układ odpornościowy, a także poprawiają krążenie i dotlenienie tkanek.

Sprawdź także:  Jak skutecznie wspierać organizm suplementami?

Najważniejsze substancje w ślinie pijawki
Jak tłumaczy specjalistka, najistotniejsze związki to m.in.:
hirudyna – zapobiega krzepnięciu krwi,
apyrasa – zmniejsza jej lepkość,
inne substancje – przeciwdziałają zakrzepom, regenerują naczynia, wspierają regulację ciśnienia i poziomu cukru, łagodzą stany zapalne i przyspieszają gojenie ran.

Dodatkowo hialuronidaza pełni rolę naturalnego antybiotyku, zwiększając przepuszczalność komórek, a serotonina korzystnie wpływa na pracę układu pokarmowego, poprawia samopoczucie i obniża poziom lęku.

Wskazania i przeciwwskazania
Hirudoterapia sprawdza się w terapii wielu chorób – od schorzeń naczyniowych (żylaki, hemoroidy, zakrzepy), przez dolegliwości kardiologiczne i bóle kręgosłupa, aż po choroby ginekologiczne, dermatologiczne czy urologiczne. Może wspomagać rekonwalescencję po zabiegach operacyjnych i po COVID-19.Nie zawsze jednak można ją stosować. Przeciwwskazaniami są m.in. nowotwory złośliwe, hemofilia i inne zaburzenia krzepnięcia, ciężka anemia, ciąża oraz wiek poniżej 10 lat.

Jak przebiega zabieg?
Zanim do niego dojdzie, wykonuje się wywiad i badania krwi (najpóźniej 3 dni przed terapią). Pierwsze sesje obejmują zazwyczaj 1–3 pijawki, a w kolejnych można wykorzystać ich nawet 8–9. Pojedyncza pijawka pracuje 25–40 minut.
Ciekawostką jest to, że nie zawsze przykłada się je w miejscu bólu – częściej stosuje się punkty centralne. W świeżych urazach terapia trwa krócej, około 20 minut. Po zabiegu zakładany jest opatrunek, który pozostaje na ciele dobę, a kolejne sesje odbywają się zwykle co 1–2 tygodnie. W wyjątkowych sytuacjach, np. przy replantacji kończyny, zabiegi mogą być powtarzane co kilka godzin.

Sprawdź także:  Wszywka alkoholowa Esperal Gdańsk w terapii uzależnienia od alkoholu

Bezpieczeństwo metody
W Polsce używa się wyłącznie pijawek Hirudo medicinalis verbana, hodowanych w sterylnych warunkach i karmionych w sposób kontrolowany. Każdy osobnik wykorzystywany jest tylko raz, a następnie utylizowany. – Ważne, aby zabieg przeprowadzał wykwalifikowany specjalista z wykształceniem medycznym – podkreśla Aneta Dopierała-Augustyn.

Choć wielu kojarzy je z dawnymi praktykami, hirudoterapia ma dziś ugruntowane miejsce w medycynie i rehabilitacji. W rękach profesjonalistów staje się skuteczną i bezpieczną metodą leczenia, łączącą tradycję z nowoczesnością.

O ekspertce
Mgr Aneta Dopierała-Augustyn – fizjoterapeutka, naturoterapeutka i instruktorka Pilates. Specjalizuje się w leczeniu dolegliwości kręgosłupa i stawów, terapii narządów jamy brzusznej, rehabilitacji pooperacyjnej i sportowej. Pracowała m.in. z Reprezentacją Polski w zapasach, była członkiem misji medycznych podczas międzynarodowych wydarzeń sportowych, a w pracy kieruje się indywidualnym, holistycznym podejściem do pacjenta.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj