Czy ginekologia estetyczna jest etyczna? Głos klinicysty i stanowisko odpowiedzialnej medycyny

0
39

Debata wokół etyki ginekologii estetycznej i rekonstrukcyjnej w ostatnich latach wyraźnie nabrała tempa. Wraz ze wzrostem popularności procedur ingerujących w anatomię narządów płciowych kobiet pojawiły się pytania o granice medycyny, rolę lekarza oraz ryzyko komercjalizacji kobiecego ciała. Dyskusję tę zintensyfikowało stanowisko Międzynarodowa Federacja Ginekologii i Położnictwa (FIGO), które zwróciło uwagę na wątpliwości etyczne związane z zabiegami o charakterze czysto estetycznym. Z perspektywy klinicznej i etycznej kluczowe jest jednak rozróżnienie pomiędzy procedurami wykonywanymi wyłącznie w celu spełnienia subiektywnych oczekiwań estetycznych a zabiegami realizowanymi z realnych wskazań medycznych. To rozróżnienie stanowi fundament stanowiska dr n. med. Tomasz Basta, prezesa Polskie Towarzystwo Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej (PTGEiR).

Etyka zaczyna się od wskazań medycznych

Zdaniem dr. Tomasza Basty ginekologia regeneracyjna – estetyczna lub rekonstrukcyjna – plastyczna nie może i nie powinna być traktowana jako odpowiednik medycyny beauty, a jej etyczność zależy przede wszystkim od powodu, dla którego wykonywany jest zabieg.

Prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej podkreśla, że PTGEiR stara się zmedykalizować dziedziny ginekologii, którymi się zajmuje. Oznacza to, że tworzone są standardy, mówiące o tym, że zabiegi takie jak labioplastyka, waginoplastyka, obkurczanie pochwy itp. powinny być wykonywane z przyczyn zdrowotnych.

– Mają one poprawiać komfort fizyczny i psychiczny kobiet, ale na pewno nie samą estetykę miejsc intymnych. Kierowanie się takimi zasadami jest dobre zarówno dla pacjentek jak i dla lekarzy. W tym celu odchodzimy też od nazw „ginekologia estetyczna i plastyczna” na rzecz „ginekologia regeneracyjna i rekonstrukcyjna”, ponieważ już sama semantyka tych wyrazów niesie za sobą dużo skojarzeń.

Sprawdź także:  Jak skutecznie przebiega leczenie uzależnień?

Zabiegi z zakresu ginekologii regeneracyjnej i rekonstrukcyjnej są etyczne, gdy wynikają z rzeczywistych wskazań medycznych i mają na celu leczenie, a nie spełnianie narzuconych społecznie ideałów wyglądu – podkreśla prezes PTGEiR.

W praktyce klinicznej medycznymi wskazaniami do tego typu procedur są m.in.:

  • przewlekły ból w obrębie narządów płciowych,

  • suchość pochwy i nawracające infekcje,

  • wysiłkowe nietrzymanie moczu,

  • dyskomfort lub ból podczas współżycia,

  • następstwa urazów poporodowych, powypadkowych, pooperacyjnych i nieprawidłowego gojenia krocza,

  • zaburzenia funkcji dna miednicy istotnie obniżające jakość życia.

W tych przypadkach mówimy nie o „estetyce”, lecz o medycynie naprawczej i regeneracyjnej, której celem jest przywrócenie prawidłowej funkcji kobiecych miejsc intymnych, zmniejszenie dyskomfortu i poprawy codziennego funkcjonowania pacjentki.

Nie należy zostawiać kobiet bez pomocy

Jednym z najmocniejszych argumentów za etycznością ginekologii regeneracyjnej wykonywanej z przyczyn medycznych jest fakt, że rezygnacja z tych procedur oznaczałaby pozostawienie wielu kobiet bez skutecznej pomocy.

Nieetyczne byłoby nie to, że pomagamy pacjentkom nowoczesnymi metodami, ale to, że odmawialibyśmy im leczenia tylko dlatego, że dana procedura została błędnie zaszufladkowana jako „estetyczna” – zaznacza dr Tomasz Basta.

Pacjentki cierpiące z powodu bólu, nietrzymania moczu czy zaburzeń seksualnych często przez lata słyszą, że ich problemy są „normą po porodzie” lub „naturalnym elementem starzenia”. Tymczasem współczesna medycyna dysponuje narzędziami, które mogą im realnie pomóc. Odbieranie dostępu do tych metod w imię źle rozumianej etyki prowadziłoby do systemowego zaniedbania zdrowia kobiet.

Autonomia pacjentki, ale nie bez granic

PTGEiR zgadza się z FIGO, że lekarz nie powinien inicjować ani promować zabiegów o charakterze czysto kosmetycznym, zwłaszcza jeśli pacjentka nie zgłasza realnych dolegliwości. Rzetelna kwalifikacja, edukacja w zakresie naturalnej różnorodności anatomicznej oraz – w uzasadnionych przypadkach – ocena psychologiczna są obowiązkiem lekarza.

Sprawdź także:  Czy mleko UHT jest pasteryzowane?

Jednocześnie autonomia pacjentki nie może być traktowana jako jedyne kryterium etyczności. Rolą lekarza jest ochrona pacjentki przed procedurami niepotrzebnymi, ryzykownymi lub wykonywanymi z niewłaściwych powodów.

Naszym obowiązkiem jako lekarzy jest przeprowadzanie odpowiedniego wywiadu z pacjentkami, który pozwala zbadać przyczyny ich problemu. Jeśli wynika on jedynie z zaburzonej samooceny, opinii partnera czy modowych wzorców to należy odmówić przeprowadzenia takiej procedury, która i tak nie rozwiąże problemu. Te pacjentki wymagaj często wsparcia psychologicznego i oczywiście należy je naprowadzać na odpowiednią ścieżkę leczenia, którą w takim przypadku na pewno nie jest ginekologia regeneracyjna czy rekonstrukcyjna. Należy mieć na to duże wyczucie, o czym mówimy bardzo wyraźnie lekarzom, których szkolimy podczas kursów Intima Edu Institute.

Dowody naukowe i odpowiedzialna kwalifikacja

FIGO zwraca uwagę na ograniczoną liczbę badań potwierdzających bezpieczeństwo i skuteczność niektórych procedur. PTGEiR odpowiada, że baza dowodów naukowych dynamicznie się rozwija, a wiele metod stosowanych dziś w ginekologii estetycznej i rekonstrukcyjnej ma udokumentowaną skuteczność w poprawie funkcji, redukcji bólu i jakości życia. Ich skuteczność i bezpieczeństwo zostały często wcześniej potwierdzone w ramach innych specjalizacji jak np. dermatologia i medycyna estetyczna czy chirurgia plastyczna.

– I tu chwilę się zatrzymajmy w tych rozważaniach, jeżeli już weszliśmy na temat chirurgii plastycznej, gdzie nikt nie pyta o wskazania medyczne. Normą tam jest wykonywanie zabiegów na życzenie Pacjentki – nawet zabiegów okolic intymnych. Dlatego całe regulacje powinny iść o krok dalej, należy rozszerzyć kontrolę wskazań medycznych i działań etycznych również na inne specjalizacje medyczne – uważa dr Tomasz Basta.

Sprawdź także:  Jak dbać o implanty zębowe, by służyły przez lata?

Kluczowym elementem etycznej praktyki – podkreśla dr Tomasz Basta – jest prawidłowa kwalifikacja pacjentki, uwzględniająca:

  • aspekt fizyczny,

  • aspekt funkcjonalny,

  • stan psychiczny,

  • kontekst społeczny i emocjonalny,

  • realne oczekiwania i możliwe do osiągnięcia efekty.

Nie „estetyka”, lecz odpowiedzialna medycyna

Stanowisko PTGEiR jednoznacznie sprzeciwia się wrzucaniu wszystkich procedur do jednego worka z napisem „działania nieetyczne”. Takie uproszczenia prowadzą do stygmatyzacji pacjentek oraz lekarzy, którzy działają zgodnie z aktualnym stanem wiedzy i w interesie zdrowia kobiet.

Etyczna, transparentna i odpowiedzialna ginekologia regeneracyjna i rekonstrukcyjna ma swoje uzasadnione miejsce we współczesnej medycynie, o ile pozostaje medycyną, a nie usługą kosmetyczną – podsumowuje dr n. med. Tomasz Basta.

Ginekologia estetyczna może być etyczna, ale tylko pod jasno określonymi warunkami:

  • zabiegi muszą wynikać z wskazań medycznych według wytycznych PTGEiR,

  • ich celem musi być leczenie, poprawa jakości życia i funkcjonalności narządów intymnych,

  • pacjentka nie może być pozostawiona bez pomocy w razie powikłań,

  • lekarz ma obowiązek działać odpowiedzialnie, zgodnie ze sztuką medyczną.

Etyka w tym obszarze nie polega na zakazach, lecz na mądrym, uczciwym i medycznie uzasadnionym działaniu na polu kształcenia lekarzy oraz podnoszenia świadomości i wiedzy społeczeństwa w zakresie możliwości terapeutycznych dostępnych dla kobiet dzięki nowoczesnej ginekologii regeneracyjnej i rekonstrukcyjnej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj